Tagi: , ,

Sprawdź w jakiej sytuacji znajdą się frankowicze po najnowszych ustaleniach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października.

Czwarty kwartał 2019 roku rozpoczął się dla małżeństwa Dziubak bardzo korzystnie dzięki wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego Unii Europejskiej, który zapadł w czwartek 3 października. Wyrok ten dał jednocześnie nadzieję niemal 4 milionom Polaków, którzy w latach 90 XX wieku i później zaciągnęli kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich lub indeksowany w tejże walucie.

Orzeczenie Trybunału zapadło wskutek pytań prejudycjalnych skierowanych przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Pytania dotyczyły sprawy jednego małżeństwa, które w 2008 roku zawarło umowę kredytu indeksowanego we frankach szwajcarskich na 40 lat w banku Reiffeisen. Zdaniem pozwanych bank stosował nieuczciwą praktykę. Polegała ona na posługiwaniu się klauzulą indeksacyjną, w której bank stosował kursy franka według specjalnie przez siebie stworzonej tabeli. 

Dlaczego Polacy brali kredyty w obcej walucie?

Klienci podpisywali umowy, w których chcieli odniesienia kredytu do waluty, która zapewniała niskie oprocentowanie, a taką wówczas był frank. Frankowicze zarzucają obecnie bankom, że w tamtym czasie zderzali się z barierą. Był nią brak zdolności kredytowej do uzyskania finansowania w złotych, a w obcej walucie było to dużo prostsze. Wówczas kredyty w złotówkach praktycznie w ogóle nie były udzielane. Zainteresowanie kredytami w obcych walutach wynikało z faktu, że były o wiele niżej oprocentowane od tych w rodzimej walucie.

Zdaniem TSUE Frankowicze…

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że nieuczciwe zapisy, które dotyczą indeksacji nie wiążą kredytobiorcy. Dlatego też powinno się je bezsprzecznie usunąć z umowy kredytu. Kryterium oceny niezgodności zapisów z prawem stanowi w tym przypadku interes kredytobiorcy. Postanowienia abuzywne nie mogą przy tym zostać zastąpione przepisami polskiego prawa cywilnego.

Wyeliminowanie niedozwolonych postanowień ma obowiązywać na zasadach kredytu złotowego. Odbywa się to na dotychczas przyjętych zasadach, opartych o stawkę LIBOR (London Interbank Offered Rate). Jeżeli po usunięciu nieuczciwych zapisów umowy nie może dalej wykonywać, przez zmianę jej „charakteru i głównego przedmiotu”, to powino się ją uznać za nieważną. Ponadto TSUE orzekł, że kredytobiorca powinien samodzielnie zdecydować czy umowa kredytowa jest nieważna.

Co to oznacza dla frankowiczów?

Wszyscy, którzy liczyli na to, że orzeczenie TSUE rozwiąże całkowicie problem umów kredytowych we franku szwajcarskim w Polsce mogą czuć się zawiedzeni. Wyrok dotyczy wyłącznie konkretnego przypadku umowy kredytowej, stąd nie stanowi rozwiązania systemowego. Jest on jednak bardzo korzystny dla wszystkich, którzy kredyt na podobnych warunkach zawarli.

Frankowicze muszą dalej walczyć o swoje przed sądami, a każdy przypadek rozpatruje się indywidualnie. TSUE dał polskim sądom jedynie wskazówki jak postępować rozstrzygając spory między frankowiczami i sądami, pozostawiając im dowolność interpretacji wyroku. Bardzo możliwe jednak, że w najbliższym czasie sędziowie skierują kolejne pytania do Trybunału czy Sądu Najwyższego.

Prawnicy wskazują na problem z interpretacją wyroku. TSUE rozstrzyga wyłącznie sytuację kredytów indeksowanych w obcej walucie według ustalonych przez siebie kursów. Istnieją jednak również umowy denominowane we frankach szwajcarskich i inne. W zasadzie każdy bank w tamtym czasie dysponował innymi wzorami umów, choćby nawet dotyczyły tej samej formy kredytowania. Przez to pojawiają się kolejne znaki zapytania, na które Trybunał jasno nie odpowiedział, a decyzję pozostawił w rękach polskich sądów orzekających.

Idąc tokiem narracji Trybunału, w przypadku kredytu indeksowanego w obcej walucie, której kurs ustalany jest według tabeli kursowej banku unieważnienie umowy kredytu oznacza oddanie pełnej kwoty pożyczonych pieniędzy w zamian za zwrot przez bank dotychczasowych spłat.      

Podsumowując, frankowicze nie doczekali się nie systemowego rozwiązania sprawy, zatem problem pozostaje otwarty. By kredytobiorcy osiągnęli korzyść muszą dalej toczyć batalie w sądach. Z całą pewnością orzeczenie TSUE skłoni tę część osób, która podpisała umowę kredytu indeksowanego we frankach szwajcarskich do składania pozwu zbiorowego. Jednak na ostateczne rozstrzygnięcie każdej decyzji zgodnie z obowiązującym prawem będą musieli jeszcze poczekać.  

Adrianna Stachura
Ekonomista, Analityk ds. Wniosków Pożyczkowych
Funduszu Hipotecznego Yanok